FoodieQR — system zbierania opinii Google dla restauracji
Gość skanuje kod, ocenia wizytę, dostaje rabat, a Ty dostajesz opinię w Google i jego kontakt do bazy. Bez pracy obsługi.
Krótka odpowiedź
- Problem: opinie w Google decydują o wyborze lokalu, ale proszenie gości o nie ręcznie nie działa, bo obsługa nie ma na to czasu.
- Rozwiązanie: gość skanuje kod QR ze stolika albo z ulotki w torbie z dowozem, wypełnia krótką ankietę i dostaje w zamian rabat lub gratis.
- Kolejność, nie blokada: zadowoleni trafiają prosto do formularza opinii Google, niezadowoleni najpierw zostawiają komentarz prywatny dla Ciebie, a potem i tak są kierowani na wizytówkę. Nikomu nie odbieramy prawa do publicznej opinii.
- Efekt uboczny, który bywa ważniejszy niż opinie: budujesz własną bazę numerów i maili gości, ze zgodami marketingowymi.
- Praca obsługi: wydanie nagrody po okazaniu SMS-a. Nic więcej.
- Koszt: 97 zł za pierwszy miesiąc, potem 497 zł netto miesięcznie. Rezygnacja w dowolnym momencie.
- Wdrożenie: 24 godziny od wypełnienia formularza konfiguracyjnego.
FoodieQR zbudowaliśmy w Foodie Media, agencji marketingowej pracującej wyłącznie z restauracjami. Wdrożyliśmy go u kilkuset lokali w Polsce, w tym u części klientów, dla których prowadzimy pełny marketing.
Dlaczego opinie w Google są ważniejsze, niż się wydaje
Gość, który nie zna Twojego lokalu, robi jedną rzecz: wyciąga telefon i patrzy w mapy. Widzi wtedy dwie liczby, ocenę i liczbę opinii, i na ich podstawie podejmuje decyzję w kilka sekund.
To działa w dwie strony. Lokal z oceną 4,9 i tysiącem opinii wygrywa z lokalem, który ma 4,9 i opinii dwadzieścia, bo przy dwudziestu ocenach nikt nie wierzy, że średnia coś znaczy. Liczba opinii jest dowodem, że miejsce żyje.
Druga rzecz to sama widoczność. Wizytówka z regularnym napływem świeżych opinii wypada w mapach wyżej niż wizytówka, na której ostatni wpis pochodzi sprzed pół roku. Więcej opinii oznacza więcej wyświetleń, a więcej wyświetleń oznacza więcej gości, którzy w ogóle dowiedzą się, że istniejesz.
Dlaczego proszenie gości o opinie nie działa
Każdy restaurator to przerabiał. Naklejka przy kasie z napisem „zostaw opinię". Kelner, który ma poprosić przy rachunku. Post na Facebooku z prośbą do stałych gości.
Trzy powody, dla których to się rozsypuje:
Obsługa tego nie robi. Nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że w piątek o dwudziestej ma sześć stolików naraz i prośba o opinię jest ostatnią rzeczą, o której pomyśli.
Gość nie ma powodu. Wystawienie opinii to dwie minuty jego czasu i zero korzyści. Przy braku bodźca robi to jedna osoba na kilkadziesiąt.
Zgłaszają się głównie niezadowoleni. To najgorszy mechanizm ze wszystkich. Człowiek, któremu wszystko smakowało, wychodzi i zapomina. Człowiek, który czekał czterdzieści minut na pizzę, pisze opinię jeszcze w samochodzie.
Jak działa FoodieQR
Pięć kroków, z których cztery dzieją się bez udziału obsługi.
- Gość skanuje kod QR. Ze stolika, z wkładki do menu albo z ulotki dołożonej do zamówienia na wynos. Skanuje, bo obok kodu jest napisane, co dostanie w zamian.
- Wypełnia krótką ankietę. Ocenia wizytę i zostawia kontakt.
- System ustawia kolejność. Zadowoleni trafiają prosto do formularza opinii Google. Niezadowoleni dostają najpierw miejsce na komentarz prywatny, który widzisz tylko Ty, a następnie i tak są kierowani na wizytówkę, bo prawo nie pozwala odbierać nikomu możliwości wystawienia publicznej oceny. W praktyce większość z nich już z tego nie korzysta, bo powiedziała swoje w ankiecie.
- Gość dostaje nagrodę. Rabat, gratis albo nagrodę losową, do odebrania od razu albo przy kolejnej wizycie. SMS z potwierdzeniem przychodzi automatycznie.
- Kontakt trafia do Twojej bazy. Numer, mail i zgoda marketingowa. Ta baza zostaje u Ciebie na zawsze, niezależnie od tego, co dalej zrobisz z systemem.
Rola obsługi kończy się na wydaniu nagrody po okazaniu SMS-a.
Dwa scenariusze wdrożenia
W lokalu. Kod na stoliku albo na wkładce do menu. Gość skanuje przy stole, wypełnia ankietę, wystawia opinię i dostaje gratis jeszcze przed wyjściem.
Przy dowozie i odbiorze osobistym. Kod na ulotce w torbie z zamówieniem. Gość skanuje w domu, po jedzeniu, a rabat dostaje SMS-em na kolejne zamówienie. Ten wariant robi dwie rzeczy naraz: zbiera opinię i sprowadza gościa z powrotem.
Większość lokali używa obu naraz i to jest właściwa decyzja, bo to dwie różne grupy gości.
Czym FoodieQR nie jest
Uczciwie, bo to pytanie pada na każdej rozmowie.
To nie jest kupowanie opinii. Do Google trafiają wyłącznie prawdziwe opinie od ludzi, którzy naprawdę byli u Ciebie i naprawdę zapłacili. System nie pisze treści za gościa i nie tworzy kont.
To nie jest ukrywanie krytyki i nikt nie jest blokowany. Gość, który wystawił niską ocenę, dostaje najpierw pole na komentarz prywatny, a potem i tak trafia na wizytówkę Google. Przepisy nie pozwalają odbierać konsumentowi prawa do publicznej opinii i nie próbujemy tego obchodzić. Różnica polega na kolejności: informację zwrotną dostajesz bezpośrednio i od razu, zamiast dowiadywać się o problemie z publicznego wpisu. W praktyce większość niezadowolonych nie pisze już nic publicznie, bo powiedziała swoje w ankiecie.
Średnia ocena wystawiana w ankietach FoodieQR wynosi 4,9 na pięć. Nie dlatego, że system cokolwiek odsiewa, tylko dlatego, że większość gości i tak wystawiłaby pięć gwiazdek. Brakowało im wyłącznie powodu, żeby to zrobić, i momentu, w którym mają telefon w ręku.
To nie jest system, który naprawi zły lokal. Jeśli jedzenie wychodzi zimne, FoodieQR pokaże Ci to w komentarzach prywatnych i na tym jego rola się skończy.
Co dostajesz w pakiecie
- System FoodieQR — opinie, kontakty i oceny w jednym panelu
- Kody QR i gotowe pliki PDF — ulotki i wkładki do menu w Twoich kolorach, do wydruku
- Panel statystyk — ile skanów, ile opinii, jaka średnia
- Konfigurowalne nagrody — rabat, gratis albo losowanie, do zmiany w dowolnym momencie
- Druk na życzenie — jeśli nie chcesz zajmować się drukiem, robimy to za Ciebie i wysyłamy materiały do lokalu
Ile to kosztuje
97 zł za pierwszy miesiąc, potem 497 zł netto miesięcznie. Subskrypcja, którą można anulować w dowolnym momencie, faktura VAT po każdej płatności.
Pierwszy miesiąc jest tańszy z prostego powodu: to jest czas, w którym zobaczysz, ile opinii realnie przybywa w Twoim lokalu przy Twoim ruchu. Jeśli liczby Cię nie przekonają, rezygnujesz.
Subskrypcję FoodieQR prowadzi FOODIE QR Sp. z o.o., spółka odpowiadająca za ten produkt. Fakturę VAT dostajesz po każdej płatności.
Warto to zestawić z kosztem pozyskania gościa z reklamy. Rozpisaliśmy ten rachunek w poradniku ile kosztuje marketing restauracji, gdzie pokazujemy, ilu dodatkowych gości potrzeba, żeby wyjść na zero.
Wdrożenie w 24 godziny
- Zaraz po starcie dostajesz formularz konfiguracyjny. Wypełnienie zajmuje kwadrans.
- Wybierasz zasady. Jaka nagroda, jaki próg oceny, czy chcesz druk materiałów.
- Po dobie system działa. Materiały są gotowe, kody wygenerowane, opinie zaczynają się zbierać.
Restauracje, u których wdrożyliśmy FoodieQR
Jako Foodie Media prowadzimy FoodieQR między innymi u tych lokali, dla których równolegle prowadzimy marketing:
- HipHipKura i BestBeefBurgers — Sulechów, Zielona Góra, Nowa Sól (case study)
- Pizzeria DeFacTo — Sulechów (case study)
- Zdanek Pizza Burger Kebab — Strzebielino (case study)
- Sushi Lim — Ustroń (opinia)
- Chicken&Kebab — Zielona Góra i Świebodzin
- Hollywood Food & Dreams — Zamość
Sam system działa w kilkuset lokalach w całej Polsce, także takich, z którymi nie prowadzimy współpracy marketingowej. To dwa osobne produkty i dwie osobne bazy klientów.
Na bezpłatnej konsultacji sprawdzamy, jak wygląda dziś Twoja wizytówka Google, ile masz opinii i ile realnie może ich przybywać przy Twoim ruchu. Jeśli okaże się, że wizytówka wymaga najpierw uporządkowania, powiemy to wprost. Umów bezpłatną konsultację
Wolisz kupić od razu, bez rozmowy? Uruchom FoodieQR na qr.foodiemedia.pl
Najczęściej zadawane pytania
Jak zbierać opinie Google w restauracji, jeśli nie chcę o nie prosić?
Trzeba dać gościowi powód i maksymalnie skrócić drogę. FoodieQR robi jedno i drugie: nagroda jest powodem, a kod QR skraca całą operację do skanu i dwóch kliknięć. Prośba ze strony obsługi znika z procesu.
Czy to jest zgodne z zasadami Google i z prawem?
Tak, bo nikomu nie zamykamy drogi do publicznej opinii. Zadowoleni trafiają do formularza Google od razu, niezadowoleni najpierw dostają pole na komentarz prywatny, a następnie także są kierowani na wizytówkę. Przepisy nie pozwalają odbierać konsumentowi możliwości wystawienia publicznej oceny i tego się trzymamy. Do Google trafiają wyłącznie prawdziwe opinie prawdziwych gości, nikt nie pisze ich za nich i nie zakłada fikcyjnych kont.
Ile opinii przybędzie w moim lokalu?
Zależy od ruchu i od tego, jak atrakcyjna jest nagroda. Przy stoliku w lokalu odsetek gości, którzy wystawiają opinię, jest zdecydowanie wyższy niż przy dowozie, bo gość ma telefon w ręku i czeka na jedzenie. Realną liczbę dla Twojego lokalu da się oszacować na rozmowie, na podstawie liczby zamówień.
Czy to zadziała przy małym ruchu?
Tak, tylko w innej skali. Przy trzydziestu gościach dziennie nie będzie stu opinii miesięcznie, ale będzie ich kilkanaście więcej niż zero, a przy lokalu, który ma dziś dwadzieścia opinii, to zmienia wizytówkę w kilka miesięcy.
Czy gość musi coś instalować?
Nie. Wystarczy aparat w telefonie.
Co z RODO?
Gość wypełniając ankietę wyraża zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych, a dane są przechowywane zgodnie z RODO. Baza kontaktów należy do Ciebie.
Czy muszę mieć wizytówkę Google, żeby to działało?
Tak, i musi być zweryfikowana. Jeśli jej nie masz albo jest zaniedbana, zaczynamy od niej, bo bez niej opinie nie mają gdzie trafiać. Zajmujemy się tym w ramach pozycjonowania restauracji.
Czy FoodieQR wchodzi w pakiet marketingowy, czy kupuje się go osobno?
Osobno, jako subskrypcja od lokalu. Przy pełnej obsłudze marketingowej wdrażamy go jako element szerszej pracy nad widocznością w Google, ale można go mieć bez współpracy marketingowej i odwrotnie.
Zobacz też: pozycjonowanie restauracji, case studies restauracji lub umów bezpłatną konsultację.