Strategia marketingowa restauracji: jak ułożyć marketing gastronomiczny
Strategia marketingowa restauracji to decyzja o tym, kogo chcesz przyciągnąć, czym go przekonasz i w których kanałach go spotkasz - zanim wydasz pierwszą złotówkę na reklamę. Foodie Media, agencja pracująca wyłącznie z gastronomią, układa ją zawsze w tej samej kolejności: cel, gość, kanały, budżet, kalendarz. Plan marketingowy jest zapisem tych decyzji na najbliższe miesiące.
W skrócie
- Strategia odpowiada na pytanie, po co i dla kogo. Plan mówi, co, kiedy i za ile.
- Restauracja jest biznesem lokalnym, sezonowym i wizualnym. Te trzy rzeczy zmieniają wszystko w porównaniu z marketingiem sklepu internetowego.
- Zacznij od wizytówki Google i opinii. To jedyny kanał, który pracuje również wtedy, gdy nie płacisz za reklamy.
- Budżet reklamowy planuj osobno od kosztu obsługi. To dwie różne pozycje w rachunku, a nie jedna kwota.
- Kalendarz sezonowy w gastronomii waży więcej niż w większości branż. Wielkanoc, komunie, wakacje i grudzień rządzą obłożeniem.
- Zanim uznasz, że kampania nie działa, policz próg opłacalności: ilu dodatkowych gości musi przyjść, żeby wyszła na zero.
Czym jest marketing gastronomiczny i czym różni się od innych branż
Marketing gastronomiczny to działania, które mają doprowadzić konkretnego człowieka do konkretnego lokalu w konkretnym momencie: na obiad w czwartek, na kolację w sobotę, na zamówienie z dowozem w niedzielny wieczór. Sklep internetowy sprzedaje w całym kraju. Restauracja sprzedaje w promieniu kilku kilometrów od własnych drzwi i to jedno ograniczenie przestawia całą resztę.
Trzy różnice, z których wynika reszta decyzji:
- Lokalność zamyka rynek. Pizzeria w mieście powiatowym ma do dyspozycji kilkanaście tysięcy osób, które w ogóle mogą do niej dojechać. Nie da się tego rynku powiększyć budżetem, da się go tylko lepiej obsłużyć. W praktyce oznacza to, że po kilku miesiącach te same osoby widzą Twoją reklamę po raz kolejny i trzeba im pokazać coś nowego, a nie ten sam obrazek z dopiskiem „zapraszamy”.
- Sezonowość jest ostra i powtarzalna. Lokal w Zakopanem żyje feriami, lokal z ogródkiem czerwcem, a lokal przyjmujący komunie ma cały rok podporządkowany dwóm weekendom w maju. Plan, który tego nie uwzględnia, wydaje budżet równomiernie przez dwanaście miesięcy i przepala go w miesiącach, w których i tak byłoby pusto.
- Decyzja zapada na zdjęciu. Gość nie czyta opisu dania, tylko na nie patrzy. Dlatego jakość materiału zdjęciowego i wideo jest w gastronomii częścią strategii, a nie ozdobą na końcu procesu.
Jest też różnica, o której mówi się rzadziej: restauracja sprzedaje coś, co gość może kupić kilka razy w miesiącu. Powracający gość jest tańszy od nowego i to on decyduje o rentowności lokalu. Strategia, która skupia się wyłącznie na zdobywaniu nowych osób, pracuje najdrożej, jak się da.
Jak przygotować plan marketingowy restauracji
Plan powstaje w pięciu krokach. Kolejność ma znaczenie, bo każdy kolejny krok korzysta z odpowiedzi z poprzedniego.
Cel
Zacznij od jednej liczby, którą chcesz ruszyć, i od tego, w jakim czasie. „Więcej gości” nie jest celem. „Trzydzieści zamówień z dowozu więcej tygodniowo do końca kwartału” albo „obłożenie we wtorki i środy na poziomie piątku” już jest. Cel narzuca kanały, bo inne działania ruszają dowóz, a inne salę w środku tygodnia.
Gość
Opisz, kto realnie u Ciebie je, a nie kogo chciałbyś mieć. Rodziny z dziećmi w sobotę w południe, pracownicy biurowca na lunchu, studenci po dwudziestej drugiej i turyści w sezonie to cztery różne grupy, z czterema różnymi godzinami, cenami i powodami przyjścia. Większość lokali obsługuje dwie lub trzy z nich i to je trzeba nazwać.
Kanały
Dobierz kanały do gościa i do celu, nie odwrotnie. Wizytówka Google obsługuje człowieka, który już szuka miejsca do zjedzenia. Facebook i Instagram obsługują tego, który jeszcze nie wie, że chce jeść. SMS i e-mail obsługują tego, który już u Ciebie był. Trzy różne momenty, trzy różne treści.
Budżet
Rozdziel dwie pozycje, które restauratorzy najczęściej mieszają: koszt obsługi, czyli pracy nad kampaniami i treściami, oraz budżet reklamowy, który trafia bezpośrednio do Meta i Google. Budżet ustal w skali kwartału, nie miesiąca, bo sezonowość i tak wymusi przesunięcia między miesiącami. Pełne rozbicie kosztów opisaliśmy w poradniku: ile kosztuje marketing restauracji.
Kalendarz sezonowy
Rozpisz rok na te momenty, które w Twoim lokalu realnie zmieniają obłożenie: święta, komunie, wakacje, początek roku szkolnego, mecze, wydarzenia miejskie, dzień otwarcia ogródka. Do każdego z nich przypisz, co musi być gotowe i kiedy. Materiał na Wielkanoc powstaje w marcu, a nie w Wielki Czwartek.
Kanały, które działają w gastronomii
Pięć kanałów, które w polskiej gastronomii zarabiają najczęściej. Kolejność nie jest przypadkowa - tak ustawiamy je w Foodie Media, gdy lokal zaczyna od zera.
Wizytówka Google i opinie
Pierwsze miejsce, w którym gość sprawdza, czy do Ciebie iść. Wizytówka Google Business Profile odpowiada na zapytania typu „restauracja w pobliżu” i pokazuje ocenę, zdjęcia, godziny i menu. Działa również wtedy, gdy nie płacisz za reklamy, dlatego zaczynamy właśnie tutaj.
Meta Ads: Facebook i Instagram
Docierasz do osób z okolicy, które nie planowały dziś jeść na mieście. To kanał budowania apetytu i przypominania o lokalu, a nie kanał wyłapywania gotowej decyzji.
Google Ads
Odwrotna sytuacja: gość już wie, że chce zjeść, i wpisuje w wyszukiwarkę pizzę, sushi albo kebab z nazwą swojej dzielnicy. Tu kupujesz gotową intencję, dlatego kliknięcie kosztuje więcej, ale i częściej kończy się zamówieniem.
Social media i materiał z lokalu
Profil na Instagramie i Facebooku jest wizytówką, do której trafia każdy, kto usłyszy o Tobie od znajomego. Bez własnych zdjęć i wideo z kuchni nie ma czym karmić ani profilu, ani reklam.
SMS i e-mail do własnej bazy
Najtańszy kanał, jaki ma restauracja, i najrzadziej używany. Warunkiem jest baza numerów i adresów ze zgodami, którą trzeba wcześniej zebrać - u naszych klientów robi to FoodieQR przy okazji zbierania opinii.
Jak mierzyć efekty marketingu restauracji
Najpierw uczciwe rozróżnienie, bo tu najczęściej dochodzi do nieporozumienia między restauratorem a agencją.
Da się zmierzyć wprost: zamówienia złożone przez stronę lub system zamówień, rezerwacje online, telefony wykonane z wizytówki Google, kliknięcia „wyznacz trasę” w Mapach, wejścia w menu, zapisy do bazy SMS.
Nie da się zmierzyć wprost: ilu gości weszło do lokalu dlatego, że tydzień wcześniej zobaczyło Twoją reklamę na Facebooku. Kampania lokalna, nastawiona na zasięg i przypominanie, nie ma jak połączyć wyświetlenia reklamy z człowiekiem, który zapłacił kartą przy stoliku. Każdy, kto obiecuje taki pomiar dla lokalu stacjonarnego bez dowozu, obiecuje coś, czego narzędzia reklamowe nie potrafią.
Co w takim razie obserwować przy kampanii zasięgowej: obłożenie w konkretnych dniach tygodnia w porównaniu z tym samym okresem wcześniej, liczbę nowych opinii, ruch na wizytówce i to, czy goście zaczynają wspominać, że widzieli lokal w internecie. To są sygnały pośrednie i tak trzeba je traktować.
Próg opłacalności jest liczbą, którą warto policzyć przed startem, a nie po trzech miesiącach. Bierzesz miesięczny koszt działań razem z budżetem reklamowym i dzielisz go przez marżę z jednego gościa. Przy koszcie 4000 zł, średnim rachunku 65 zł i marży 65% wychodzi około 95 dodatkowych gości miesięcznie, czyli trzech dziennie. Dopiero mając tę liczbę, wiesz, czy oceniasz kampanię sprawiedliwie.
Drugi wskaźnik, o którym w gastronomii mówi się za rzadko, to udział powracających gości. Lokal, który ma dowóz i bazę kontaktów, może go policzyć. Lokal, który nie zbiera żadnych danych o gościach, nie może - i to jest argument za tym, żeby zacząć je zbierać.
Najczęstsze błędy w marketingu restauracji
- Reklama bez argumentu, dlaczego akurat Ty. „Zapraszamy do naszej restauracji” nie jest argumentem. Gość musi wiedzieć, dlaczego ma wybrać Ciebie, a nie lokal dwie ulice dalej: co robisz inaczej, czego nie dostanie gdzie indziej, co się u Ciebie właśnie zmieniło. Zestaw lunchowy czy danie sezonowe są dopiero sposobem na pokazanie tego wyróżnika, a nie wyróżnikiem samym w sobie. Kampania bez jednego i drugiego przepala budżet na przypominanie, że lokal istnieje.
- Ocena kampanii po tygodniu. W pierwszych dniach system reklamowy dopiero szuka odbiorcy. Wyłączenie kampanii po pięciu dniach oznacza zapłacenie za naukę i niewykorzystanie jej.
- Zdjęcia robione telefonem przy świetle jarzeniówki. Najtańszy sposób na zmarnowanie budżetu reklamowego. Materiał jest w gastronomii pierwszym filtrem, przez który przechodzi decyzja gościa.
- Start od reklam przy ocenie 3,8 w Google. Reklama przyprowadzi ludzi do wizytówki, a wizytówka ich odeśle. Kolejność jest odwrotna: najpierw opinie i wizytówka, potem płatny ruch.
- Liczenie obsługi i budżetu reklamowego jako jednej kwoty. Prowadzi do wniosku, że „marketing kosztuje 4000 zł i nic nie daje”, podczas gdy do Meta i Google poszło z tego 1200 zł. To dwie osobne pozycje i osobno trzeba je oceniać.
Gdzie działamy
Pracujemy zdalnie z restauracjami w całej Polsce, a dla największych rynków opisaliśmy lokalną specyfikę osobno: Marketing dla restauracji w Szczecinie, Marketing dla restauracji w Zielonej Górze, Marketing dla restauracji w Gdańsku i Trójmieście, Marketing dla restauracji w Krakowie, Marketing dla restauracji w Warszawie, Marketing dla restauracji w Łodzi. Najwięcej pracujemy jednak poza dużymi miastami, w miejscowościach powiatowych.
Case studies powiązane z usługą
- HipHipKura & BestBeefBurgers (Sulechów / Zielona Góra / Nowa Sól) - +100% Wzrost przychodów po 6 miesiącach: HipHipKura startowała ze stałym przychodem 80 tys. PLN miesięcznie. Po 6 miesiącach współpracy z Foodie Media przychody się podwoiły, a sieć rozrosła się o kolejne miasta…
- Nova Sushi (Łódź / Pabianice) - Widoczny wzrost liczby klientów: Właściciel 3 lokali Nova Sushi szukał nowej jakości marketingu. Po 3 miesiącach współpracy z Foodie Media był w pełni usatysfakcjonowany: klienci reagują na posty, widać wzrost…
- OTO Sushi (Bydgoszcz) - ✓ Widoczny Wzrost sprzedaży w niedziele: OTO Sushi to restauracja z 17-letnią tradycją i silną bazą stałych klientów. Po 6 miesiącach współpracy z Foodie Media właścicielka widzi wzrost sprzedaży w niedziele, wyższe…
Zobacz wszystkie case studies restauracji
Opinie właścicieli restauracji
W półtora roku zwiększyliśmy przychody czterokrotnie. Foodie Media traktujemy jak nasz zewnętrzny dział marketingu - to partner strategiczny, nie zwykła agencja.
Współpracowałem z kilkoma firmami marketingowymi, ale z Szymonem układa mi się najlepiej. Widać sporą wiedzę i fachowe podejście - polecam z czystym sumieniem.
Wszystkie opinie o Foodie Media (36)
Pytania o strategię i plan
Od czego zacząć strategię marketingową restauracji, jeśli nigdy jej nie miałem?
Od dwóch rzeczy, które nic nie kosztują: spisania, kto realnie u Ciebie je i w jakich godzinach, oraz sprawdzenia własnej wizytówki Google okiem gościa. Dopiero potem ustal jeden cel na kwartał. Kanały i budżet dobiera się na końcu, bo wynikają z celu, a nie odwrotnie.
Czym plan marketingowy restauracji różni się od kalendarza postów?
Kalendarz postów mówi, co publikujesz w poniedziałek. Plan marketingowy mówi, po co to publikujesz, do kogo, za jakie pieniądze i po czym poznasz, że zadziałało. Kalendarz jest jednym z elementów planu, zwykle tym, który powstaje jako ostatni.
Czy mała restauracja potrzebuje strategii, czy wystarczy reklama?
Im mniejszy budżet, tym bardziej potrzebna jest strategia, bo przy 1200 zł miesięcznie nie ma marginesu na testowanie wszystkiego naraz. Strategia w małym lokalu może się zmieścić na jednej stronie: jedna grupa gości, dwa kanały, jeden powód do przyjścia, kalendarz na kwartał.
Jak często aktualizować plan marketingowy lokalu?
Raz na kwartał w całości i raz w miesiącu w części dotyczącej treści i budżetu. Częściej nie ma sensu, bo kampanie potrzebują czasu, żeby dać porównywalne dane. Rzadziej oznacza, że plan rozjedzie się z sezonem.
Po jakim czasie widać, czy strategia działa?
Pierwsze sygnały z wizytówki Google i z ruchu w Mapach widać zwykle po kilku tygodniach. Na ocenę całości potrzeba dwóch pełnych miesięcy, bo dopiero wtedy kampanie mają dość danych, a Ty masz porównanie tego samego dnia tygodnia rok do roku. Klienci Foodie Media zwykle zauważają powtarzalne efekty na przełomie pierwszego i drugiego miesiąca.
Pozostałe usługi Foodie Media
- Reklama restauracji - Reklama restauracji na Facebooku, Instagramie i Google Ads. Hyperlokalne targetowanie, kreacje foto/wideo, codzienna optymalizacja kampanii.
- Pozycjonowanie restauracji w Google - Lejek widoczności restauracji w Google: optymalizacja Google Business Profile, system opinii FoodieQR oraz Google Ads w Mapach i wyszukiwarce. Bez klasycznego SEO stron www.
- Social media i reklama dla restauracji - Agencja prowadząca social media restauracji oraz kampanie Meta Ads i Google Ads. Sesje foto i wideo realizowane na miejscu w lokalu. Wyłącznie gastronomia.
Umów bezpłatną konsultację
Porozmawiajmy o Twojej restauracji. Podczas bezpłatnej konsultacji przeanalizujemy Twoją obecną obecność online i zaproponujemy plan działania. Umów bezpłatną konsultację.